niedziela, 21 października 2012

Rozłożenie sił - co dwa blogi to nie jeden.

Źródło

Odkąd zaczęłam pisać drugiego bloga o blogowaniu, przyjemnych sztuczkach które można zastosować by blog dopasować do swoich potrzeb. Zatopiłam się w wirtualnym świecie. Ba czasami mam ochotę odciąć się od obowiązków i siedzieć tylko przy komputerze.


Jedna notka w tym drugim blogu (która pokazuje jak zrobić wszystko krok po kroku) to nawet 5 godzin pracy które spędzam najpierw ucząc się sama jak coś zrobić, później zrobić obrazy i wszystko ładnie skomponować - tak by nie był to bełkot wariatki.

 Nigdy nie myślałam, że to aż tak mnie wciągnie. 

Mąż powoli zaczyna warczeć, że ja zamiast iść do łóżka jak Niunia zaśnie idę do kompa.  Całe szczęście rozumie. że to moje hobby, a przy okazji dzięki reklamom - które niektórzy klikają to i jakieś kilka złotych na miesiąc wpadnie (ile wpada? o tym też będzie post ale na początku listopada) . Chociaż jeśli chodzi o oglądalność to z dnia na dzień rośnie ale jest na razie malutka. Zobaczymy jak to będzie dalej. Tematów na gadżety i udogodnienia mam mnóstwo, powoli zaczynają również napływać pytania od czytelników - to bardzo miłe.

Uważam również, że aby to miało sens to co drugi dzień powinna pojawić się notatka. Powoli mi kurcze brakuje czasu na inne rzeczy po za obowiązkami i blogiem.

I to moje dziecię tak szybko rośnie, spać w dzień nie chce - czas mi skraca niesamowicie...

Postanowiłam rozłożyć siły. Po trochu na wszystkie przyjemności. Powiem szczerze, że zaplanowany grafik dnia pomaga. Pomaga również wyłączony telewizor - który nie przyciąga uwagi :) i dziadkowie pomagają :) bo im Malutką podrzucam. W sumie mieszkają drzwi w drzwi w tym samym domu - a wnusię kochają ponad życie... Trzeba to wykorzystać...

Ps. Jak ktoś nie zna mojego drugiego bloga - Zapraszam serdecznie - Pomocnik Blogera
Ps2 Książki zostaną wysłane najpóźniej we wtorek.


7 komentarzy:

  1. Ja obecnie poświęcam się dwóm blogom, bardziej kulinarno-książkowemu, więc doskonale zdaje sobie sprawę, ile zajmuje przygotowanie notki. Może nie tyle samo opublikowanie, co przeczytanie książki, czy ugotowanie posiłku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Posty z poradami, jak coś wykonać krok po kroku są bardzo pracochłonne. Podziwiam Cię za chęci, samozaparcie i wytrwałość:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że ci się chce dzielić się swoją wiedzą:)

    OdpowiedzUsuń
  4. SUPER,ze macie tak blisko Dziadków!!!!!!! to czasami bezcenne!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. ja znam, ja znam ;) podziwiam, że Ci się chce ;) ja sama lubię robić takie rzeczy, ale nie wiem czy długo bym "pociągnęła" jakbym chciała wszystko krok po kroku pokazywac ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. dziś dostałam książkę, super dziękuje i za nią i skromny liścik :)

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za podzielenie się Twoją opinią.
Zapraszam ponownie :)

Ps. Komentarze ze spamem są usuwane.

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.